• Wpisów: 710
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 13:36
  • Licznik odwiedzin: 105 180 / 2801 dni
 
anulesia
 
♥♫♪☺Pieces of my heart...: Wystartowałam dzisiaj o 9 na tą BioBawełne z Lidla. I tak musiałam młodemu kupić pajace do spania bo mi się skurczybyk rozkopuje i nie daje przykryć a w spiworku się buntuje. Nie chcę myśleć co się działo w momencie otwarcia sklepu, ale to co ja zastałam to umiarkowany szał. Ciężarne i świeżo upieczone mamy (serio, jakieś max miesięczne dzieciaki były w nosidełkach) rozpakowywały wszystkie body i pajace, sweterki i spodenki żeby zobaczyć czy rozmiar 50/56 jest mały czy duży... tyle otwartych opakowań, pustych... Szkoda bo można było sobie po jednym otworzyć i pomacać. A opakowania piękne.
Udało mi się znaleźć dwa pajace i dwupak bodziaków.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Nie znosze zamieszania w tych sklepach. U niektórych to szal w oczach :)
     
  •  
     
    Ja mam daleko do Lidla,więc problem sam się rozwiązuje. :)
    Ale pamiętam jeszcze parę lat temu miałam rzut beretem i raz poszłam całkiem rano po coś,to szybciej wyszłam,niż weszłam. Tak mnie te tłumy zniechęciły. :/
     
  •  
     
    Miałam jechać w sobotę bo sweterki ładne, ale wiem co się tam dzieje jak jest nowy towar szczególnie dziecięcy. Więc nawet nie wstawałam :P Masakra ludzie stoją przed 8 przy drzwiach i pchają się jak głupi.
     
  •  
     
    O tym samym dzisiaj pomyslalam jak tam byłam. Czy nie mozna wyjac jednego? Bydło...nie wziełam w końcu.
     
  •  
     
    U mnie całkiem kulturalnie poza babsztylem z wieeelką torbą. Pchała do środka wszystko jak leci pewnie na handel-szkoda, ze przy tym traktowała z łokci inne kobietki, niektóre w widocznej ciąży. Aż jej jakiś facet okok mnie zwrócił uwagę jak mnie pchnęła (6m-c). Poza nią spokojnie sobie wybieraliśmy, wymienialiśmy i podawaliśmy co kto chciał bez spiny mimo że było sporo osób. Ale podejrzewam że tak tylko w tej dzielnicy mojego miasta, aż boję się pomyśleć co działo się w centrum... skoro u nas tak po 15 min. od otwarcia nie było już body, pajaców i spodni... Upolowałam sporo bo kompletuję wyprawkę, ale opakowanie w sklepie otworzyłam tylko jedno (z 10) po to by sprawdzić jakość materiału. Resztę w domku bo opakowania są przesłodkie i zamierzam je zatrzymać (popakuje z powrotem dla ewentualnych przyszłych pokoleń). Ale się rozpisałam :D
     
  •  
     
    Dlatego nie chodzę do lidla..
     
  •  
     
    dlatego ja odpuszczam te lidlowe ciuszki
     
  •  
     
    Nigdy jeszcze takiego szału nie widziałam, tak szczerze.
     
  •  
     
    Jak ja nie lubię tego rozgrzebywania ..,